07 marca 2006, 00:01:35 Riddle
The Riddle, rid, ridd1e, Piotr Petrus

Zdjęcie nr 2, ukazujące całą sylwetkę
19-letni absolwent klasy 3c XII Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Wyspiańskiego w Łodzi.
W pewnych kręgach uważany za niepodważalny autorytet w dziedzinie tworzenia estetycznych i poniekąd ergonomicznych stron www. Ma obsesję (patrz przypis na dole strony) na punkcie standardów sieciowych, których i tak nikt nie przestrzega.
Mocno wierzy w swój wyimaginowany świat, w którym jest elokwentnym (mimo, że nie lubi mówić), towarzyskim i lubianym człowiekiem(aczkolwiek bardzo się denerwuje, gdy znajomi nie doceniają jego towarzyskich żartów). Do tego jest tak świetnym marketingowcem, że bez trudu odpiera skierowany w niego czarny PR (po prostu wyłącza komentarze). Daleko mu jednak od imidżu popularnego kapitana drużyny futbolowej amerykańskiego koledżu, gdyż nie przepada za aktywnością fizyczną.
Piotr jest też fanem paranauki zwanej paleoastronautyką. Jest administratorem forum o tej tematyce. Przeszukując zasoby forum, możemy wcześniej użyte określenie 'jego wyimaginowany świat' przenieść na wyższy poziom abstrakcji. Dowiadujemy się od riddla, iż
Stworzenie świata i zamknięcie ludzi i zwierząt w raju to nic innego jak eksperymenty biologiczne i genetyczne w jakimś laboratorium.Stawia sobie za misję przekonanie świata do swojej wizji:
Od 13 roku życia takimi tematami się interesowałem i dlatego im więcej poznaję, tym więcej rozumiem, ale dla człowieka zidyktrowanego to będzie szok, gdy okaże się, że wszystkiego czego się nauczył o ewolucjonizmie, historii, co poznał w ciągu swojego życia będzie się wywodziło z kłamstw i zwykłej ludzkiej chciwości i przekrętów.oraz
Tak samo materiały zbierane przez Pentagon (sic!) dotyczące zmiany klimatu na naszym globie. Nas to boli, że ludzie nie kojarzą. Mówię "nas", bo my wiemy co się dzieje i co się stanie. Ludzie nie są przygotowani na taki szok (dobrze, że ja moją rodzinkę "indoktrynuję" od paru lat ;D) - ja zaczynałem od "danikenów" - opowiastek podróżniczych... potem nadszedł czas na Internet - ogromna ilość danych spadła na mnie niczym grom. Dobrze, że miałem jakieś tam doświadczenie, bo odciąłbym się od tego - nie chciałbym wiedzieć.
Powiązane linki:

